Aplikacje do miesiączki open source: co naprawdę daje ci otwartość
Open source zamienia obietnicę prywatności w coś, co ktoś może sprawdzić. To dużo warte i wciąż nie jest dowodem — oto gdzie dokładnie biegnie granica i co o sobie mówią drip i Euki.
Otwarty kod daje ci jedną rzecz i jest to rzecz dobra: obietnicę z polityki prywatności ktoś może przyłożyć do kodu. To inny rodzaj pewności niż firma mówiąca „zaufaj nam”. To nie jest dowód. Większość ludzi nie umie czytać kodu, opublikowane źródło nie jest dowodem na to, że wersja ze sklepu została z niego zbudowana, a otwarta licencja nic nie mówi o tym, czy ktoś jeszcze ten projekt utrzymuje. Dwie aplikacje do cyklu z otwartym kodem, o które ludzie pytają, to drip i Euki, a wszystko poniżej o którejkolwiek z nich pochodzi z tego, co same o sobie publikują.
Przydatne pytanie nie brzmi więc „czy ma otwarty kod?”, tylko „co otwartość pozwala mnie albo komuś takiemu jak ja naprawdę sprawdzić?”. Odpowiedź jest węższa, niż sugeruje samo słowo, i wciąż warta posiadania.
Co otwartość naprawdę ci daje
Każda zamknięta aplikacja prosi cię o przyjęcie twierdzenia. Polityka mówi, że dane zostają na urządzeniu; nie masz jak zobaczyć, czy zostają. Otwarty kod zmienia kategorię tego zdania z obietnicy na coś, co da się obalić. Jeśli kod mówi co innego, ktoś może to powiedzieć publicznie, a rozjazd między dokumentem a zachowaniem staje się faktem, a nie podejrzeniem.
Polityka prywatności drip stawia dokładnie ten argument własnymi słowami: pisze, że kod źródłowy można przeczytać i sprawdzić, czy to, co mówi polityka, jest prawdą. To zdanie jest całym uzasadnieniem otwartego kodu w jednej linijce i jest niezwykle uczciwe jak na politykę prywatności, bo zaprasza czytającą, żeby poszła i zobaczyła, zamiast prosić o wiarę.
Druga rzecz działa wolniej i mniej rzuca się w oczy. Otwarty projekt nie może po cichu zmienić tego, co robi. Zamknięta aplikacja może wypuścić nową wersję, która zacznie coś wysyłać, a jedynym śladem będzie linijka w polityce, której nikt nie czyta. W otwartym projekcie taka zmiana jest publiczną zmianą w kodzie, z datą.
Cztery rzeczy, których nie daje
- Ty tego nie przeczytasz. Prawie nikt nie przeczyta. Otwarty kod daje naprawdę tyle, że ktoś kompetentny mógł zajrzeć — badacz, dziennikarka, współtwórca z urazą. To prawdziwa rzecz i jest z drugiej ręki. Dalej ufasz ludziom, tylko szerszemu i mniej zainteresowanemu ich gronu.
- Opublikowane źródło to nie aplikacja w twoim telefonie. Kod w repozytorium i plik w sklepie to dwa różne obiekty. Udowodnienie, że drugi wynika z pierwszego, to trudny problem z własną nazwą, powtarzalne budowanie, i większość projektów go nie rozwiązała. Więc „kod mówi, że nic nie zapisuje” i „ta zainstalowana aplikacja nic nie zapisuje” to dwa osobne zdania.
- Otwarty nie znaczy utrzymywany. Repozytorium, którego nikt nie tknął od trzech lat, wciąż ma otwarty kod. Aplikacja do cyklu, która przestaje dostawać aktualizacje, działa dalej, dopóki nie zepsuje jej nowa wersja systemu, i nikt nie ma obowiązku tego naprawić. Licencja to nie zobowiązanie.
- Organizacja non profit też może się zamknąć. To, że projekt prowadzi fundacja albo organizacja dobroczynna zamiast firmy, zmienia zachęty i to jest prawdziwe. Nie czyni projektu wiecznym. Finansowanie się kończy, wolontariusze odchodzą, a aplikacji, która była, gdy zaczynałaś zapisywać, może za pięć lat nie być.
Nic z tego nie jest argumentem przeciwko aplikacjom z otwartym kodem. To argument przeciwko traktowaniu tego słowa jak wniosku.
Co drip publikuje o sobie
Polityka prywatności drip mówi, że nie ma zbierania danych o użytkowaniu ani informacji osobistych, nie ma reklam i nie ma oprogramowania szpiegującego. Mówi, że dane o cyklu miesiączkowym są przechowywane lokalnie na urządzeniu i nie mają do nich dostępu inne aplikacje, a usunięcie danych aplikacji w ustawieniach albo odinstalowanie aplikacji je kasuje.
Najciekawsze zdanie w niej to zastrzeżenie, którego projekt nie musiał dopisywać: polityka mówi, że automatyczna kopia zapasowa w chmurze może mimo wszystko powstać, zależnie od ustawień twojego urządzenia. To ograniczenie przechowywania na urządzeniu w ogóle, a nie wada drip, i akurat takie rzeczy marketing zwykle pomija. Telefon, który robi sobie kopię do chmury platformy, robi kopię tego, co na nim jest. Aplikacja nie zawsze może to wiedzieć albo temu zapobiec, a polityka, która to mówi, mówi ci coś prawdziwego o świecie, a nie coś pochlebnego o sobie.
Co Euki publikuje o sobie
Polityka prywatności Euki, obowiązująca od czerwca 2024, mówi, że aplikacja nie zbiera od użytkowników żadnych informacji osobistych ani innych, także przez korzystanie z aplikacji, poza informacjami, które ktoś sam wyśle, kontaktując się ze wsparciem. Mówi też, że aplikacja nie śledzi użytkowników, by dostarczać reklamy kierowane.
Euki opisuje siebie jako projekt z otwartym kodem, prowadzony przez niezależną organizację non profit typu 501(c)(3), finansowany ze wsparcia społeczności i darowizn, darmowy w użyciu i bez płatnych ścian, i pisze, że skoro nigdy nie zbiera danych osobowych, to ich nie sprzedaje ani nie używa do kierowania reklam. Model finansowania znaczy więcej, niż wygląda: aplikacja bez reklam i bez płatnego poziomu nie ma przychodowego powodu, żeby chcieć twoich danych, a to zdejmuje presję, która tworzy większość zachowań opisywanych na reszcie tej strony.
Oba opisy powyżej to firmy opisujące własne produkty. Nie audytowaliśmy żadnej z tych aplikacji, a ta strona nie powtarza o nazwanej aplikacji twierdzenia, którego firma sama nie opublikowała.
Rynek, na którym obie stoją
Dwa konteksty, bo „otwarty kod jest bezpieczniejszy” ma sens tylko wobec punktu odniesienia.
Punkt odniesienia nie uspokaja. Recenzowany przegląd aplikacji zdrowotnych wykazał, że większość zbadanych — 20 z 23 — udostępniała dane użytkowników stronom trzecim. To cecha gatunku, a nie oskarżenie konkretnej aplikacji, i to dlatego to pytanie w ogóle pada.
Uczciwa przeciwwaga należy do tego samego oddechu. Gdy brytyjskie Information Commissioner's Office przejrzało w 2024 roku aplikacje do miesiączki i płodności, zgłosiło, że nie stwierdzono poważnych naruszeń ani dowodów szkód, wzywając jednocześnie deweloperów, by traktowali prywatność priorytetowo. Nikt nie ma prawa cytować tylko jednego z tych dwóch ustaleń.
Prawna podłoga jest niżej, niż większość ludzi zakłada, niezależnie od wybranej aplikacji. Własne wytyczne FTC mówią, że wiele firm zbierających informacje o zdrowiu — opaska fitness, aplikacja do diety, połączony ciśnieniomierz — nie podlega HIPAA; zamiast tego stosuje się FTC Act i Health Breach Notification Rule. Aplikacja, którą znalazłaś i zainstalowałaś sama, zwykle należy do tej drugiej kategorii, a Health Breach Notification Rule jest w dużej mierze zasadą o tym, że dowiesz się po fakcie.
Jak to wszystko sprawdzić bez czytania kodu
Testy, które działają na zamkniętej aplikacji, działają i na otwartej, i do żadnego z nich nie potrzebujesz kompilatora. Przełącz telefon w tryb samolotowy i użyj aplikacji przez jeden dzień: jeśli zapisywanie, historia i prognozy dalej działają, obliczenia dzieją się na urządzeniu. Sprawdź, czy otwiera się prosto na kalendarzu, bez maila — to ta różnica, którą opisuje porównanie aplikacji bez konta. Potem znajdź eksport i użyj go raz, zanim będziesz miała do stracenia rok danych.
To ostatnie jest miejscem, w którym aplikacja działająca na urządzeniu — o dowolnej licencji — jest najsłabsza, i warto powiedzieć to wprost. Dane, które nigdy nie opuszczają telefonu, to dane bez automatycznej kopii zapasowej. Zgub telefon, nie mając nic wyeksportowanego, a historia przepada. Ta wymiana jest prawdziwa i jest tematem tekstu o offline kontra chmura, który stanowi drugą połowę tej decyzji.
Dwie rzeczy na tej stronie pomagają z tym samym problemem od zewnątrz. Kalendarz miesiączkowy do druku daje ci papierową kopię, której nie odbierze żadna wersja aplikacji, licencja ani runda finansowania, a to też najlepszy format, żeby zanieść go na wizytę. A Kalkulator długości cyklu liczy twoją własną średnią długość cyklu i to, jak bardzo się rusza, z kilku dat początku — więc jeśli kiedyś jakiś kalendarz zniknie, liczbę, która się liczyła, już znasz. Oba są za darmo i bez konta.
Gdzie w tym wszystkim jest Athena
Prosta odpowiedź: Athena nie ma otwartego kodu, więc nie dostaje pewności, o której jest ten artykuł, a udawanie czegoś innego byłoby dokładnie tym zachowaniem, przeciwko któremu ta strona jest napisana. It is on the App Store and Google Play. Nic na tej stronie nie jest na sprzedaż i nie ma się do czego zapisywać.
W zamian oferuje architekturę: dane o cyklu zapisane w prywatnej bazie w telefonie, prognozy liczone na urządzeniu, bez konta i bez serwerowej kopii danych o zdrowiu. Aplikacja wysyła anonimową diagnostykę — z których funkcji się korzysta, awarie, model urządzenia, nigdy nic, co zapisujesz — do Firebase, więc „nic nie wysyła” byłoby nieprawdą. I niesie ten sam koszt, co każda aplikacja działająca na urządzeniu: bez automatycznej kopii zapasowej, więc jedynym ubezpieczeniem jest eksport, który naprawdę zrobiłaś.
Nie zweryfikujesz tego, czytając nasz kod. Zweryfikujesz to tak, jak opisuje lista kontrolna prywatności: wyłącz połączenie i zobacz, co przestanie działać.
Najczęściej zadawane pytania
Skąd to wiemy
- drip (2022). drip — Privacy Policy. https://dripapp.org/privacy-policy
- Euki, Inc. (2024). Euki Privacy Policy. https://eukiapp.org/privacy-policy
- Euki, Inc. (2026). Euki — the period tracker that doesn't track you. https://eukiapp.org/
- US Federal Trade Commission (2024). Complying with FTC's Health Breach Notification Rule. https://www.ftc.gov/business-guidance/resources/complying-ftcs-health-breach-notification-rule-0
- PubMed Central (2022). Data sharing practices of medicines-related and health apps: a scoping review. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9123546/
- Information Commissioner's Office (UK) (2024). ICO urges all app developers to prioritise privacy. https://ico.org.uk/about-the-ico/media-centre/news-and-blogs/2024/02/ico-urges-all-app-developers-to-prioritise-privacy/
Każdy link powyżej został sprawdzony przy ostatniej aktualizacji tej strony. Athena nie jest powiązana z żadną z tych organizacji i żadna z nich nie recenzowała tej strony. Nic tutaj nie jest poradą lekarską.